PILAB - inwestor Adam Sokołowski przekracza 5% w innowacyjnej spółce informatycznej

Pozytywne zmiany w akcjonariacie piLAB SA - pojawia się znaczący inwestor. W poniedziałek 13 sierpnia podpisane zostały umowy objęcia akcji wskazujące na około 8% udział w kapitale zakładowym piLAB SA przez nowego inwestora. Profesor Adam Sokołowski, akcjonariusz m.in EKO EXPORT SA zaangażuje ok. 0,6 mln zł w perspektywiczną spółkę z branży IT., a cena objęcia jednej akcji nowe emisji wynosi 5,5 zł . Inwestor deklaruje długoterminową współpracę z firmą oraz obejmie miejsce w Radzie Nadzorczej Emitenta.

W ramach podpisanych umów, Adam Sokołowski obejmie razem 115 000 papierów spółki. Formalna realizacja objęcia akcji nowej emisji ma mieć miejsce dopiero po zatwierdzeniu uchwał emisyjnych na NWZ piLAB SA, planowanym, według komunikatów z ubiegłego tygodnia, na 5 września. Niemniej jednak w umowie przedwstępnej akcjonariusze Założyciele Spółki zobowiązali się do głosowania za przyjęciem uchwał.

„Przyczyną mojego wejścia do nowej spółki na rynku NewConnect w dziedzinie informatyki, w mojej ocenie (1) komercjalizującej skutecznie nową technikę porządkowania chaosu w ogromnej ilości danych, (2) spełniającej jednocześnie wymogi nowych systemów zarządzania, (3) w prosty sposób łączącej niekompatybilne ze sobą systemy zarządzania i baz danych, jest spowodowane zaskakującym potencjałem wzrostu popytu na nieznany na rynku europejskim produkt. Uważam że po podpisaniu kilku listów intencyjnych, a następnie dużych kontraktów nastąpi naturalne przejście piLAB SA na rynek regulowany, w okresie czasu nie przekraczającym dwóch lat” – mówi Profesor Adam Sokołowski.

Technologie piLAB są przedmiotem zainteresowania różnych podmiotów branżowych, świadomych unikatowości i szybkości oprogramowania, czego efektem są częste wizyty w siedzibie firmy we Wrocławiu i planowana na wrzesień robocza rewizyta w Krzemowej Dolinie.

„Nasze systemy dają możliwości integrowania i zespalania innych diametralnie różnych baz danych bez naruszania ich struktury , bez wprowadzania dodatkowego chaosu, a jedynie dla stworzenia unikatowego narzędzia zarządzania nawet koncernem składającym się z wielu firm z różnymi systemami i bazami danych” – wskazuje Krystian Piećko, prezes piLAB – „Taką funkcjonalność udało nam się uzyskać dzięki zupełnie nowej architekturze programistycznej obsługującej informacje. Kilkusetkrotne i wyższe przyśpieszenie wyszukiwania i procesowania danych oraz możliwość integracji różnych systemów w jednym miejscu dostaliśmy dzięki temu niejako gratis i właśnie ta technologia najbardziej interesuje korporacje z USA i Zachodniej Europy.”

źródło: IGLS